„Ten wynalazek niepamięć w duszach ludzkich posieje […]. Więc to nie jest lekarstwo na pamięć, tylko środek na przypominanie sobie”.
Potrafi wyjaśnić niemal wszystko, poprawia błędy z anielską cierpliwością i nigdy nie pyta, gdzie jest praca domowa. Czy jednak dzięki niemu naprawdę uczymy się więcej?
Przyznam się do czegoś. Kiedy odkryłam, że sztuczna inteligencja potrafi w kilka minut streścić kilkusetstronicową książkę, niemal oszalałam z zachwytu: oto otworzyła się przede mną biblioteka, której nie zdołałabym przeczytać nawet przez trzy życia! Mój entuzjazm nieco ostygł, kiedy w internecie zaczęłam natrafiać na ludzi, którzy z dumą oznajmiali, że dzięki AI czytają jedną książkę dziennie. Jedną? Dlaczego nie trzy? — pomyślałam. „Nie czytasz, tylko zapoznajesz się z treścią. To ogromna różnica!” — napisałam jednemu z nich w komentarzu. Można przecież poznać treść książki, a nawet przeżyć chwilę olśnienia i coś zrozumieć. Nie oznacza to jednak, że zdobyta w ten sposób wiedza pozostanie w głowie.
Sama zresztą się o tym przekonałam, kiedy postanowiłam odświeżyć sobie program fizyki ze szkoły podstawowej. Czat tłumaczył cierpliwie i obrazowo, robił testy i odpytywał, więc nagle wszystko zaczęło układać się w logiczną całość. Przez trzy dni pracowałam z czatem, a potem przez mniej więcej tydzień potrafiłam całkiem swobodnie o tym opowiadać. Pękałam z dumy, że wreszcie pojęłam fizykę, a moja rodzina musiała znosić wykłady, którymi obficie ją raczyłam. Dziś, mniej więcej rok później, zrobiłam sobie sprawdzian z tego, co faktycznie zapamiętałam. Uwierz mi, nie chcesz znać wyniku. Czy to znaczy, że czat źle mnie uczył? Bynajmniej. To ja, zachwycona łatwością zdobywania informacji, zapomniałam o drobiazgu: zrozumienie czegoś nie oznacza jeszcze, że można odhaczyć to na liście w kategorii „potrafię/pamiętam” i pójść dalej.
Pułapka gotowej odpowiedzi
W nauce języków obcych można wpaść w dokładnie tę samą pułapkę. I wcale nie trzeba czekać roku, żeby się o tym przekonać.
Wyobraź sobie, że piszesz po hiszpańsku kilka zdań. Czat poprawia błędy, wyjaśnia zasady, podaje przykłady. Czytasz wszystko z uwagą, kiwasz głową i myślisz: „No przecież! Jak mi to mogło umknąć? Teraz rozumiem”. Zamykasz rozmowę, a nazajutrz, kiedy próbujesz powiedzieć coś podobnego, znowu brakuje Ci słów.
Czyżby wyjaśnienie było złe? Bynajmniej, mogło być znakomite. Problem polega na czymś innym: kiedy czytasz poprawną odpowiedź, wszystko wydaje się oczywiste. Tymczasem w rozmowie musisz samodzielnie wydobyć z pamięci odpowiednie słowa, dobrać konstrukcję i wypowiedzieć zdanie na tyle sprawnie, by rozmówca nie zdążył w tym czasie zamówić kawy, wypić jej i poprosić o rachunek.
Sama korzystam z czata na co dzień i zachęcam do tego również moich uczniów. Nie oznacza to jednak, że odsyłam ich do ChatGPT ze słowami: „Idźcie i pouczcie się”. Zanim zaproponuję im trening z przygotowanym przeze mnie asystentem AI, spędzam wiele godzin, a czasem nawet tygodni, na jego projektowaniu i testowaniu. Określam, jak ma prowadzić ćwiczenia, kiedy poprawiać błędy i w jaki sposób udzielać wskazówek. Staram się też ograniczyć jego skłonność do wyręczania ucznia i podawania gotowych rozwiązań. Krótko mówiąc, zakładam mu dydaktyczny kaganiec — na tyle skuteczny, na ile pozwala technologia. Pełnej kontroli nad sztuczną inteligencją nie da się jednak zagwarantować.
Po co ten cały wysiłek? Między szybkim otrzymaniem poprawnej odpowiedzi a trwałym opanowaniem materiału istnieje różnica, której nie powinniśmy lekceważyć. Przyjrzyjmy się więc temu, co na temat uczenia się z pomocą AI ustalili naukowcy.
Szybciej, ale czy skuteczniej? Sprawdzili to naukowcy
W jednym z badań André Barcaui postanowił sprawdzić, co dzieje się z wiedzą zdobytą z pomocą ChatGPT. Do eksperymentu zaproszono 120 studentów, którzy mieli poznać zagadnienia związane ze sztuczną inteligencją i przygotować prezentację. Jedna grupa mogła swobodnie korzystać z ChatGPT, druga pracowała bez niego. Uczestnicy wspomagani sztuczną inteligencją uporali się z zadaniem znacznie szybciej, średnio w 3,2 godziny, podczas gdy pozostali potrzebowali na to 5,8 godziny. Po 45 dniach przeprowadzono jednak niezapowiedziany test wiedzy. Studenci, którzy korzystali wcześniej z ChatGPT, uzyskali średnio 57,5 proc. poprawnych odpowiedzi, a druga grupa 68,5 proc. Co ważne, nawet po uwzględnieniu różnic w czasie poświęconym na naukę przewaga grupy pracującej tradycyjnie utrzymała się, choć była mniejsza.
Nie oznacza to jednak, że każda forma korzystania z czata szkodzi zapamiętywaniu. Badanie nie dotyczyło nauki języków ani pracy ze specjalnie zaprojektowanymi asystentami edukacyjnymi. Ponadto prawie jedna trzecia uczestników nie przystąpiła do końcowego testu, więc wyniki należy traktować jako interesującą przestrogę, a nie ostateczny wyrok.
Inni naukowcy doszli zresztą do bardziej optymistycznych wniosków. Zestawili wyniki 51 badań, w których sprawdzano, jak narzędzia generatywnej AI wpływają na naukę języków obcych. Okazało się, że osoby korzystające z takich narzędzi osiągały przeciętnie lepsze wyniki niż uczestnicy uczący się bez podobnego wsparcia, szczególnie w mówieniu i pisaniu. Jest jednak pewien haczyk: wyniki poszczególnych badań znacznie się różniły, a wiele eksperymentów trwało krótko. Nadal zatem nie wiemy, jak trwałe są zaobserwowane postępy.
Czy zatem AI pomaga, czy przeszkadza? Może pytanie jest źle postawione, bo nikt rozsądny nie pyta, czy podręcznik uczy języka. Pytamy raczej, co uczeń z nim robi: czy rozwiązuje ćwiczenia i próbuje samodzielnie mówić, czy tylko przewraca strony, z satysfakcją stwierdzając, że wszystko wydaje mu się znajome. Z czatem jest tak samo, bo o jego przydatności decyduje sposób, w jaki włączamy go do nauki.
Obawa, że wygodne narzędzie odzwyczai nas od samodzielnego myślenia i zapamiętywania, ma zresztą znacznie dłuższą historię niż ChatGPT.
Czy Platon miał rację?
W Fajdrosie Platon przywołuje opowieść o egipskim bogu Teucie, wynalazcy pisma, i o królu, który nie podziela jego entuzjazmu: obawia się, że ludzie, polegając na zapisanych znakach, przestaną ćwiczyć własną pamięć i zdobędą zamiast mądrości jedynie jej pozory. Ponad dwa tysiące lat później dyskutujemy o czacie niemal tymi samymi argumentami, choć dziś pismo jest fundamentem edukacji, a nie wynalazkiem, którego chcielibyśmy się wyrzec w trosce o pamięć.
I słusznie, bo nie musimy przechowywać w głowie wszystkiego. Numery telefonów czy daty możemy sprawdzić, a w wielu sytuacjach jest to wygodniejsze niż mozolne zapamiętywanie. Z językiem obcym sprawa nie jest jednak taka prosta. Jeżeli podczas rozmowy z Hiszpanem chcesz opowiedzieć, co wydarzyło się wczoraj, nie wystarczy wiedzieć, gdzie znaleźć odmianę czasownika, lecz trzeba umieć z niej skorzystać, i to na tyle sprawnie, by rozmowa nie zamieniła się w publiczne rozwiązywanie ćwiczeń gramatycznych.
Skoro jednak swobodne mówienie wymaga ćwiczenia, pozostaje ustalić, czego właściwie powinniśmy się uczyć.
Skąd mam wiedzieć, czego nie wiem?
Z błędami czata można jeszcze walczyć, sprawdzając jego odpowiedzi w wiarygodnych źródłach, choć jego pewność siebie bywa imponująca również wtedy, gdy się myli. Znacznie trudniej poradzić sobie z problemem, którego sami nie dostrzegamy. Skąd początkujący ma wiedzieć, czego jeszcze nie wie?
Można godzinami ćwiczyć ulubione konstrukcje, omijając te, które sprawiają największą trudność, można prowadzić całkiem udane rozmowy na wciąż tym samym zasobie słów, można wreszcie dostawać odpowiedzi poprawne, lecz zbyt zawiłe jak na swój poziom. Dlatego tak ważny jest punkt odniesienia: dobry podręcznik, sprawdzony kurs, nauczyciel albo własny plan, którego realizację da się ocenić.
Podobne trudności widać w badaniach: w przeglądzie 51 prac, który przygotował Xuming Shang, opisano uczniów świadomych własnego procesu uczenia się, lecz mających kłopot z planowaniem dalszej pracy i zmianą nieskutecznych sposobów ćwiczenia. Lepsze wyniki osiągano natomiast wtedy, gdy sztuczna inteligencja przygotowywała szkic, a jego ocenę i poprawianie pozostawiano uczniowi.
Wniosek? Nie wystarczy dostrzec błąd ani nawet zrozumieć poprawną odpowiedź. Trzeba jeszcze wiedzieć, co z tą informacją zrobić: nad czym popracować, jakie ćwiczenia wybrać i jak sprawdzić, czy po pewnym czasie nadal potrafimy wykonać zadanie samodzielnie.
Nie twierdzę, że bez nauczyciela nie można nauczyć się języka. Można, choć wymaga to organizacji, samodyscypliny i umiejętności sprawdzania własnych postępów. Jeśli uczysz się po pracy, między domem a obowiązkami, czat bywa bezcennym pomocnikiem, bo możesz ćwiczyć wtedy, kiedy znajdziesz wolną chwilę. Jak jednak korzystać z niego, żeby rzeczywiście się uczyć, a nie tylko otrzymywać gotowe odpowiedzi?
Praktyczną wskazówkę podsuwa André Barcaui. Komentując wyniki swojego eksperymentu, proponuje, by najpierw samodzielnie zmierzyć się z zadaniem, a dopiero potem skorzystać z AI. Czat powinien pomóc porównać odpowiedzi, wskazać błędy, wyjaśnić niezrozumiałe kwestie i przygotować kolejne pytania do ćwiczeń. Autor zaleca również powtórki rozłożone w czasie. Nie jest to metoda osobno przetestowana w jego eksperymencie, lecz propozycja wynikająca z interpretacji uzyskanych rezultatów.
Sprawdźmy zatem, jak można zastosować tę zasadę w praktyce.
Wyzwanie: najpierw Ty, potem czat
Przygotowałam dwa krótkie ćwiczenia z hiszpańskiego. Na początek poćwiczymy pamiętanie i zapominanie — trudno o bardziej odpowiedni temat dla tego artykułu.
Wybierz poziom i spróbuj przetłumaczyć zdania bez żadnej pomocy. Odpowiadaj na głos, najlepiej nagrywając się dyktafonem w telefonie. Dopiero po zakończeniu sprawdź klucz.
Wyzwanie pierwsze, A1/A2
Powiedz po hiszpańsku:
- Pamiętam ten dzień.
- Czy pamiętasz mój numer telefonu?
- Nie pamiętam jego imienia.
Nagraj. Nie podglądaj!
Pokaż klucz
1. Wzorzec: Recuerdo ese día.
Inne poprawne: Me acuerdo de ese día.
Uważaj: błędnie: Me acuerdo ese día.
2. Wzorzec: ¿Te acuerdas de mi número de teléfono?
Inne poprawne: ¿Recuerdas mi número de teléfono?
Uważaj: błędnie: ¿Te acuerdas mi número?
3. Wzorzec: No recuerdo su nombre.
Inne poprawne: No me acuerdo de su nombre.
Uważaj: błędnie: No me acuerdo su nombre.
Wyzwanie drugie, B1/B2
Powiedz po hiszpańsku:
- Zapomniałem do ciebie zadzwonić.
- Zapomniałem kluczy.
- Dopiero po powrocie do domu przypomniałem sobie, że nie zamknąłem drzwi.
Nagraj. Nie podglądaj!
Pokaż klucz
1. Wzorzec: Se me olvidó llamarte.
Inne poprawne: Olvidé llamarte. / Me olvidé de llamarte.
2. Wzorzec: Se me olvidaron las llaves.
Inne poprawne: Olvidé las llaves.
Uważaj: błędnie: Se me olvidó las llaves. Zapomniana rzecz jest tu podmiotem, więc czasownik zgadza się z nią w liczbie.
3. Wzorzec: Solo después de volver a casa me acordé de que no había cerrado la puerta.
Inne poprawne: Solo después de volver a casa recordé que no había cerrado la puerta.
Uważaj: w starannej hiszpańszczyźnie używamy me acordé de que…. Pominięcie de to tzw. queísmo, częsty zwłaszcza w języku potocznym.
Co potem z czatem?
Teraz zaczyna się właściwy trening. Wykonaj go w pięciu krokach.
-
Porównaj swoje odpowiedzi z kluczem.
Odsłuchaj nagranie i sprawdź, co powiedziałeś poprawnie, a gdzie zabrakło Ci słów lub pomyliłeś konstrukcję. Pamiętaj, że przedstawione odpowiedzi są wzorcami, a nie jedynymi możliwymi tłumaczeniami. Jeśli Twoje zdanie brzmi inaczej, nie musi to jeszcze oznaczać błędu.
-
Zrozum, na czym polegała pomyłka.
Jeżeli popełniłeś błąd, pokaż czatowi polskie zdanie, swoją odpowiedź i poprawną wersję z klucza. Poproś o wyjaśnienie, jaka reguła obowiązuje w tym przypadku, na czym polega Twoja pomyłka i jak unikać podobnych błędów w przyszłości.
Nie zadowalaj się samą poprawioną odpowiedzią. Powinieneś rozumieć, dlaczego jedna konstrukcja jest poprawna, a druga nie. Jeśli wyjaśnienie czata budzi wątpliwości, sprawdź regułę w wiarygodnym źródle, na przykład w Diccionario panhispánico de dudas.
-
Spróbuj jeszcze raz.
Odłóż poprawną odpowiedź i samodzielnie wypowiedz całe zdanie. Nie chodzi o bezmyślne powtórzenie tego, co przed chwilą przeczytałeś, lecz o ponowne zastosowanie poznanej reguły.
-
Przećwicz trudność na nowych przykładach.
Poproś czat o dziesięć kolejnych polskich zdań do przetłumaczenia na hiszpański. Niech wykorzystują przede wszystkim konstrukcje, które sprawiły Ci trudność.
Możesz napisać:
„Przygotuj dziesięć polskich zdań do przetłumaczenia na hiszpański, ćwiczących konstrukcję, z którą mam problem. Podawaj mi zdania pojedynczo i nie pokazuj tłumaczenia, zanim samodzielnie odpowiem. Po każdej odpowiedzi sprawdź jej poprawność. Jeśli popełnię błąd, wyjaśnij regułę i podpowiedz, jak uniknąć podobnej pomyłki. Dopiero potem przejdź do kolejnego zdania”.
Jeśli wolisz mówić, zamiast pisać, nagrywaj swoje odpowiedzi przed ich sprawdzeniem.
-
Wróć do ćwiczenia po pewnym czasie.
Zastosuj harmonogram powtórek z Corridy II: po jednym dniu, po pięciu dniach, po 25 dniach i po czterech miesiącach. Za każdym razem ćwicz na nowych zdaniach. Chodzi o to, by sprawdzić, czy potrafisz wykorzystać poznaną konstrukcję w nowej wypowiedzi, bez podpowiedzi i bez odtwarzania zapamiętanego przykładu.
W ten sposób czat przestaje być dostawcą gotowych odpowiedzi, a staje się pomocnikiem w samodzielnym ćwiczeniu. Najpierw próbujesz, później analizujesz błędy, a następnie sprawdzasz, czy potrafisz zastosować poprawną konstrukcję w kolejnych sytuacjach.
Mimo wszystko wolę mieć czat pod ręką
Nie zamierzam rezygnować ze sztucznej inteligencji. Przeciwnie, nadal będę z nią rozmawiać o fizyce, literaturze i wszystkim, co mnie akurat zaintryguje. Nauczyłam się jednak jednego: możliwość uzyskania odpowiedzi na każde pytanie nie jest równoznaczna z posiadaniem tych odpowiedzi we własnej głowie.
Czat może cierpliwie tłumaczyć Ci hiszpański przez całą noc, poprawić sto zdań, przygotować tysiąc ćwiczeń i ani razu nie westchnąć z rezygnacją, lecz kiedy następnego dnia spotkasz Hiszpana i zechcesz z nim porozmawiać, to nie czat będzie musiał otworzyć usta.
Tym razem kolej na Ciebie.
Bibliografia
- Barcaui, A. (2025). ChatGPT as a cognitive crutch: Evidence from a randomized controlled trial on knowledge retention. Social Sciences & Humanities Open, 12, 102287. https://doi.org/10.1016/j.ssaho.2025.102287
- Platon, Fajdros, przeł. Władysław Witwicki, fragm. 274c–275b. Wolne Lektury (wydanie internetowe), https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/platon-fajdros.html, dostęp: 29.10.2026.
- Real Academia Española i Asociación de Academias de la Lengua Española, Diccionario panhispánico de dudas, wyd. 2, hasła: acordar(se), recordar(se), olvidar(se), queísmo. https://www.rae.es/dpd
- Saarela, M., Gunasekara, S., & Kumarage, P. (2026). A meta-analysis of generative AI effects on language proficiency and affective–cognitive outcomes in language learning. Discover Computing, 29, 116. https://doi.org/10.1007/s10791-026-10015-1
- Shang, X. (2026). The psychology of learning with generative AI in foreign language education: building a theory of metacognition, trust, and human–AI co-regulation through a systematic review. Frontiers in Psychology, 17, 1974520. https://doi.org/10.3389/fpsyg.2026.1974520

Komentarze