Dlaczego popełniasz błędy mówiąc po hiszpańsku, choć znasz zasady
Znasz zasady hiszpańskiej gramatyki, a podczas rozmowy wciąż popełniasz banalne błędy?
Iluż to uczniów widziałam, którzy bezbłędnie rozwiązywali ćwiczenia gramatyczne, by chwilę później, podczas swobodnej rozmowy, z wdziękiem potykać się o fui i iba, por i para, lo, la i le!
Ba! Żeby tylko uczniowie!
Ileż to razy sama, pochłonięta rozmową z Hiszpanami, skupiona na tym, co mówią i co sama chcę powiedzieć, orientowałam się ułamek sekundy po wypowiedzeniu jakiegoś zdania, że należało użyć innej konstrukcji! Co więcej, doskonale wiedziałam, jakiej. Tyle że ta wiedza przychodziła un poco za późno. I choć rozmówcy taktownie udawali, że niczego nie zauważyli, mnie pozostawało nieprzyjemne poczucie zażenowania.
Rzecz w tym, że znajomość reguły nie oznacza jeszcze umiejętności posługiwania się nią podczas spontanicznej wypowiedzi. Kiedy rozmawiamy, musimy jednocześnie słuchać, myśleć i dobierać słowa. Nie zawsze starcza nam uwagi na kontrolowanie gramatyki.
Co zatem zrobić?
Przede wszystkim obserwować siebie i wychwytywać najbardziej dokuczliwe błędy. Następnie wybrać jeden z nich, sprawdzić, czy rzeczywiście rozumiemy odpowiednią konstrukcję, przećwiczyć jej używanie w nowych zdaniach i wrócić do niej po kilku dniach.
Brzmi banalnie? Być może. Wymaga systematyczności? Na pewno! Jest skuteczne? Przekonajmy się!
Czas na corridę! Jeden telefon i cztery rundy treningu
Nie zamierzam namawiać Cię do recytowania reguł gramatycznych ani wielokrotnego przepisywania poprawnych zdań. Proponuję mały eksperyment, który pozwoli Ci przyjrzeć się własnym błędom i stopniowo nabierać wprawy w samodzielnym mówieniu.
Potrzebujesz jedynie telefonu z dyktafonem.
Runda pierwsza. Poznaj przeciwnika!
Zanim rozpoczniesz walkę z błędami, musisz wiedzieć, które z nich rzeczywiście popełniasz.
Może podczas ostatniej rozmowy znowu pojawił się problem z por i para? A może, opowiadając o wakacjach, długo zastanawiasz się nad wyborem czasu przeszłego?
Jeśli wiesz, co sprawia Ci trudność, wybierz właśnie tę konstrukcję.
Jeśli nie — proponuję krótką próbę. Przygotowałam dwa zadania o różnym stopniu trudności. Wybierz poziom odpowiedni dla siebie.
Runda druga. Nagraj się. Bez podpowiedzi!
Wyzwanie pierwsze — A1
Wyobraź sobie, że poznajesz kogoś przez internet i nagrywasz krótką wiadomość głosową, w której opowiadasz o sobie.
Nie zapisuj odpowiedzi. Nie zaglądaj do słownika. Uruchom dyktafon i po prostu mów!
Sprawdź odpowiedź — A1
Me llamo Marta. Soy de Polonia, pero ahora vivo en España. Tengo treinta años. Hoy estoy en casa. Me gusta la música y el café.
Inne poprawne możliwości:
- Mi nombre es Marta — zamiast Me llamo Marta.
- Vivo ahora en España — inny szyk, ten sam sens.
- Me gusta la música. También me gusta el café — również poprawnie.
Poprawnie, ale z nieco innym znaczeniem:
- Soy polaca — określa narodowość, zamiast bezpośrednio wskazywać pochodzenie.
- Estoy en España — jestem w Hiszpanii, ale niekoniecznie tam mieszkam.
Uważaj na te błędy:
- Błąd: Estoy de Polonia Poprawnie: Soy de Polonia
- Błąd: Soy en casa Poprawnie: Estoy en casa
- Błąd: Soy treinta años Poprawnie: Tengo treinta años
- Błąd: Me gusta música Poprawnie: Me gusta la música — gdy mówimy o upodobaniu do muzyki w ogóle.
Wyzwanie drugie — A2
Wyobraź sobie, że opowiadasz znajomemu o Marcie, z którą regularnie utrzymujesz kontakt.
Nagraj odpowiedź. Nie podglądaj!
Sprawdź odpowiedź — A2
Todos los domingos llamo a Marta. La llamo por la mañana y le escribo por la noche.
Inne poprawne możliwości:
- Cada domingo llamo a Marta — zamiast Todos los domingos llamo a Marta.
- La llamo por la mañana y por la noche le escribo — inny szyk, ten sam sens.
Poprawnie, choć mniej zwięźle:
- Llamo a Marta por la mañana y escribo a Marta por la noche — gramatycznie poprawnie, ale niepotrzebnie powtarzamy imię.
Poprawnie, ale z innym znaczeniem:
- Le mando un mensaje por la noche — wysyłam jej wiadomość wieczorem.
Uważaj na ten błąd:
- Błąd: Escribo a ella Poprawnie: Le escribo albo Le escribo a ella.
Jeśli dodajemy a ella, zaimek le jest obowiązkowy.
A teraz najważniejsze: nagraj wypowiedź jeszcze raz!
Odłóż poprawną odpowiedź, nie podglądaj jej i spróbuj ponownie powiedzieć wszystko samodzielnie.
I jak poszło?
Wszystko się zgadza? Doskonale! A jeśli gdzieś pojawił się mały byczek, przynajmniej już wiesz, nad czym warto popracować.
Pamiętaj jednak, że odpowiedź różniąca się od podanego wzorca nie musi być błędna. Hiszpański pozwala często wyrazić tę samą myśl na kilka sposobów. Ważne, by odróżnić rzeczywistą pomyłkę od poprawnego wariantu albo zdania, które nieco zmienia pierwotny sens.
Jeżeli masz wątpliwości, sprawdź konstrukcję z nauczycielem albo w wiarygodnym źródle. Wszak nie chcemy utrwalać kolejnego błędu!
Runda trzecia. Zmień zdania, nie regułę!
Załóżmy, że podczas drugiego wyzwania pojawił się problem z la i le.
Możesz oczywiście powtarzać dwadzieścia razy La llamo. Ale czy dzięki temu podczas następnej rozmowy bez trudu wybierzesz właściwy zaimek?
Spróbuj inaczej.
Veo a Ana. La veo.
Escribo a Carmen. Le escribo.
A teraz, jeśli znasz już czasy przeszłe:
Ayer vi a Ana. La vi.
Ayer escribí a Carmen. Le escribí.
Jeśli natomiast podczas pierwszego wyzwania problem sprawiły ser i estar, ułóż kilka nowych zdań wymagających wyboru między tymi czasownikami. Na przykład:
Pablo es de Madrid. Hoy está en Sevilla.
Mi hermana es simpática. Hoy está cansada.
Następnie spróbuj wymyślić własne przykłady. Niech dotyczą Twoich znajomych, rodziny albo sytuacji, które rzeczywiście mogą Ci się przydarzyć.
Nagraj je i sprawdź.
Jeżeli nowe zdania okażą się zbyt trudne, uprość je. Nie ma potrzeby jednocześnie ćwiczyć czasów przeszłych, zaimków i całego repertuaru hiszpańskich przyimków.
Nie chodzi przecież o zapamiętanie jednego poprawnego zdania, lecz o nauczenie się samodzielnego wyboru właściwej konstrukcji.
Runda czwarta. Rewanż za dwa dni!
Do tego samego zagadnienia wróć po dwóch dniach, a następnie jeszcze raz po tygodniu.
Nie zaglądaj do wcześniejszych odpowiedzi. Wymyśl nowe zdania i powiedz je na głos.
Czy tym razem poprawna forma przyszła Ci szybciej? Czy nadal trzeba było się zastanawiać? A może znowu pojawił się ten sam błąd?
Takie powtórki, rozłożone w czasie, sprzyjają utrwalaniu materiału.
Badania nad nauką języków potwierdzają korzyści z powtórek rozłożonych w czasie oraz z ponownego wykonywania zadań ustnych. Nie oznacza to jednak, że istnieje jedna, niezawodna liczba powtórzeń, po której błąd zniknie na zawsze.
I jeszcze jedno: sprawdź od czasu do czasu, czy ćwiczona konstrukcja pojawia się poprawnie podczas zwyczajnej rozmowy.
Wszak właśnie o to nam chodzi!
A jeśli byk nie daje za wygraną?
Zdarza się, że mimo kolejnych prób ten sam błąd uparcie powraca.
Co wtedy?
Przede wszystkim nie zwiększaj bezmyślnie liczby powtórzeń. Zastanów się, gdzie rzeczywiście tkwi problem.
Jeżeli nie rozumiesz, dlaczego w jednym zdaniu pojawia się la, a w drugim le, potrzebujesz dobrego wyjaśnienia. Trudno przecież poprawnie stosować regułę, której się nie rozumie.
Jeśli natomiast bezbłędnie rozpoznajesz obie konstrukcje, lecz podczas rozmowy nie potrafisz odpowiednio szybko wybrać właściwej formy, warto poświęcić więcej czasu na ich używanie w różnych sytuacjach.
To dwa różne problemy, wymagające nieco innego postępowania.
Nagrywanie i odsłuchiwanie własnych wypowiedzi daje nam jednak coś niezwykle cennego: możliwość spokojnego przyjrzenia się temu, co rzeczywiście mówimy, a nie tylko temu, co wydaje nam się, że potrafimy powiedzieć.
Nie jest to oczywiście cudowny sposób na wszystkie gramatyczne bolączki. Jest za to prostym narzędziem, dzięki któremu możemy zacząć świadomie pracować nad własnymi błędami.
Twoja następna corrida zaczyna się dzisiaj
Antonio Machado pisał:
Caminante, no hay camino,
se hace camino al andar.„Wędrowcze, nie ma drogi, droga powstaje, gdy idziesz”.
— Antonio Machado, „Proverbios y cantares”, XXIX
Trudno o piękniejsze przypomnienie, że samym studiowaniem mapy nie dotrzemy do celu.
Z nauką języka jest podobnie. Można znakomicie znać zasady, a mimo to wciąż potrzebować praktyki, by nauczyć się sprawnie z nich korzystać.
Dlatego nie odkładaj naszej corridy na później. Wróć do zdania, które sprawiło Ci dzisiaj największą trudność, i spróbuj użyć tej samej konstrukcji w nowej sytuacji.
Być może za jakiś czas odkryjesz, że forma, nad którą jeszcze niedawno trzeba było długo się zastanawiać, pojawia się w Twoich wypowiedziach niemal bezwiednie.
I właśnie na takie zwycięstwa warto czekać.
A jeśli od czasu do czasu jakiś uparty językowy byk znowu stanie Ci na drodze?
Cóż, nie od razu zostaje się mistrzem corridy.
¡Vamos!
